Przejdź do głównej zawartości

Rzęsy


Rzęsy zawsze były najważniejszą "rzeczą" w moim wyglądzie, mogłam mieć włosy na każdy kierunek świata, jasne brwi jak mam naturalne do farbowanych czarnych włosów czy ubrane dwa różne buty, ale rzęsy zawsze musiałam mieć przeczesane, pomalowane albo przejechane odżywką. 


Po przetestowaniu naprawdę sporej części mascar, mam kilka swoich ulubionych :
Essensce za która dałam prawie 3 euro, tak podbiła mi serce że kupiłam ich z 3.
Avon, pisałam kiedyś że nie bardzo trafił mi do gustu, ale pierwsza moja mascara była stamtąd i do dzisiaj chowam na ostatnie 2 razy do maźnięcia. 
Bourjous, dostałam w prezencie mam już ją rok i  dalej się nie kończy! 
Loreal kupiłam na początku lipca, zapłaciłam za nią 12 euro , ale jest jedną z najlepszych mascar, wydłuża , daje kolor czarnej smoły i po prostu moim okiem jest perfekcyjny. 





Przetestowałam również dużo płynów do demakjażu oczu ale w tym momencie zużywam 5 buteleczkę z Ziaji.
Moim sposobem na utrzymanie zadbanej szczoteczki bez grudek i bez klejących rzęs:
Raz w tygodniu poświęcam 20 min na przecieranie szczoteczek tonikiem, leje trochę toniku na wacik i wycieram szczoteczkę przy czym wygląda jak nowa! 

A o to moje rzęsy pomalowane odżywką z BIEDRONKI, firmy Delia!


Kilka informacji: 

Jeśli jesteś osobą która posiada rzadkie rzęsy maluj je w odcieniu szarym lub fioletowym, a do tego pomiędzy rzęsami stawiaj kropeczki eyelinerem wtedy twoje oko będzie wyglądało na kocie i do tego rzęsy będą twoim małym wachlarzykiem :)  

Rzesy powinno się malować warstwowo, nakładając na nie 3 warstwy. 

Czarne mascary są sprzymierzeńcami brunetek i szatynek.
Grafit/Brąz/Niebieski jak najbardziej powinny używać Blondynki.

A wy macie jakieś swoje sposoby na zadbane rzęsy? 
Napiszcie w komentarzu!  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Inność

Odnajdowanie siebie.  Który już raz stoją pod tym zdaniem. Który raz pytam siebie sama już.  Czuje się szara i obojętna,czuje że pękła mi kreatywność i inność od innych, w biegu zgubiłam ją, choć wciąż obiecuje sobie ze po nią wróce. Zgubiłam chyba drogę powrotną. 







Wrócę jak ją znajdę. 

black&white

I mamy wyczekiwaną wiosnę, nareszcie można pochować zimowe pierze i wyciągnąć wiosenne kurtki i buciki, Wiosna jest moją ulubioną porą roku, gdy idę o piątej rano z psem, jak zawsze miałam słuchawki na uszach to teraz idę i słucham jak ptaszki sobie śpiewają, i nie muszę ubierać pięćdziesiąt warstw ciuchów na siebie, Dni są dłuższe i wszystko rozkwita!  Uwielbiam to!


Zdjęcia może nie są najlepszej jakości, moja lustrzanka a właściwie objektyw przeszedł mały huragan i cieszę się że można coś poza tym zdziałać.

i'm happy

Długo się zbierałam do napisania czego kolwiek w internecie nawet były momenty że jak pisałam coś na instagramie jako opis zajmowało mi to dość spory czas, więc albo odpuszczałam albo pisałam coś bez najmniejszego sensu. Jak sprawdzałam to po kilku minutach to załamywałam się treścią i zastanawiałam się jak mogłam coś takiego zamieścić. Do czego tak naprawdę zmierzam.
2017 wszedł do mojego życia bardzo powoli nie tak jak każdy ma nadzieję pierwszy pierwszy nowy rok nowa ja. Przez pierwszy miesiąc cały czas pracowałam nad własnym ja, nie mogłam się odnaleźć-uwierzcie próbowałam wszystkiego od chodzenia na siłownię co było głupota w moim wykonaniu poszłam z nie wyleczonymi zatokami więc po tygodniu nie mogłam ruszyć głową z jednego boku na drugi. Czytałam poradniki psychologiczne żeby nauczyć się że tylko i wyłącznie ja mam na siebie wpływ a nie inni, że tylko ja mogę planować sobie swoje własne życie a nie ze ktoś mi powie co mam robić a ja pobiegnę i powiem tak tak posłuszny piesek l…